Nie ma niedzieli bez rosołu. Taka rodzinna tradycja panowała w moim rodzinnym domu. A jeśli jeszcze starczało czasu na przygotowanie domowego makaronu, to była to nieziemska rozpusta dla podniebienia. Może dlatego do dziś rosół smakuje mi tylko w niedziele. O każdej porze roku, a szczególnie w okresie zimowym lub przesileniom, kiedy wielu z nas łapie jakieś wstrętem przeziębienie. Domowe remedium na osłabienie organizmu. Do dzieła!
Składniki:
- 2l wody
- pół kruczaka(nóżka, skrzydełko, połowa piersi, plecki)
- 2 marchewki
- 2 pietruszki
- pół selera
- 1 cebula
Przyprawy:
- 1 łyżka soli
- 1 łyżka vegety
- 1 łyżka pieprzu czarnego mielonego
- 5 ziarenek pieprzu czarnego
- 1 łyżka suszonej natki pietruszki lub kilka gałązek świeżej
- 1 łyżka suszonego lubczyku lub 1 gałązka świeżego (opcjonalnie)
Wykonanie:
- Mięso z kurczaka zagotowuj w wodzie. Po doprowadzeniu do wrzenia wodę wylej. Wlej świeżą wodę i zagotuj ponownie z mięsem. Mięso wyjmij z wody.
- Marchewkę, pietruszkę, seler pokrój wzdłuż. Dodaj do garna z wodą po mięsie. Gotuj ok. 45 min.
- Cebulę przekrój na pół. Podsmaż na patelni. Zieloną natkę pietruszki i selera(świeżą lub suszoną) dodaj z cebulą do gotującego się wywaru. Wsadź mięso z kurczaka. Wsyp przyprawy. Całość gotuj ok. 20min.
Smacznego!



